Po wizycie w Mińsku przedstawiciela Donalda Trumpa Johna Cole`a reżim Aleksandra Łukaszenki uwolnił 52 więźniów politycznych, a wśród nich dziennikarzy. Jak mówi Agnieszka Romaszewska, w tej grupie znaleźli się współpracownicy telewizji Biełsat oraz amerykańskiego Radia Swaboda. Dziennikarka zaznacza, że z punktu widzenia formalnego większość uwolnionych osób do tej pory nie wie, dlaczego podjęto wobec nich taką decyzję.
Prawdopodobnie to jest jakiś akt łaski. Większość uwolnionych nie podpisywała żadnych próśb o akt łaski. To była własne inicjatywa reżimu. Ale nie wiadomo, co zastosowano, bo niektórym nawet paszportów nie uddano
– mówi Agnieszka Romaszewska.




