Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Agnieszka Romaszewska: Więzieni na Białorusi dziennikarze leżeli bez koców na podłogach zimnych karcerów

Była szefowa Biełsatu Agnieszka Romaszewska opisuje drastyczne historie dziennikarzy, którzy byli więzieni przez reżim Łukaszenki, a następnie uwolnieniu, prawdopodobnie wskutek działania D. Trumpa.
Agnieszka Romaszewska: Więzieni na Białorusi dziennikarze leżeli bez koców na podłogach zimnych karcerów

Agnieszka Romaszewska, fot. Radio Wnet

Po wizycie w Mińsku przedstawiciela Donalda Trumpa Johna Cole`a reżim Aleksandra Łukaszenki uwolnił 52 więźniów politycznych, a wśród nich dziennikarzy. Jak mówi Agnieszka Romaszewska, w tej grupie znaleźli się współpracownicy telewizji Biełsat oraz amerykańskiego Radia Swaboda. Dziennikarka zaznacza, że z punktu widzenia formalnego większość uwolnionych osób do tej pory nie wie, dlaczego podjęto wobec nich taką decyzję.

Prawdopodobnie to jest jakiś akt łaski. Większość uwolnionych nie podpisywała żadnych próśb o akt łaski. To była własne inicjatywa reżimu. Ale nie wiadomo, co zastosowano, bo niektórym nawet paszportów nie uddano

– mówi Agnieszka Romaszewska.

Była szefowa Biełsatu dodaje, że niektóre osoby dosłownie wyrzucono z więzienia, w czym stały.

Jeden ze zwolnionych nie miał w ogóle butów, tylko takie więzienne „sapogi”.

Jak podkreśla Romaszewska, za zwolnieniem dziennikarzy i innych osób prawdopodobnie stała Ameryka, acz jest to tylko domysł.

Patrząc na zestaw naszych kolegów, którzy wyszli z tej listy widać, że zwolniona została grupa dziennikarzy Biełsatu i wszyscy dziennikarze, którzy współpracowali z amerykańskim Radiem Swoboda

– mówi rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk.

https://wnet.fm/2025/10/14/pawel-latuszka-sytuacja-opozycji-na-bialorusi-po-wizycie-przedstawiciela-trumpa-pozostaje-bez-zmian/

Agnieszka Romaszewska opisuje szokujące z perspektywy standarów zachodnich warunki, w których więzienni byli opozycjoniści i dziennikarze. Okazuje się, że pozbawieni wolności nie byli bici, może poza samym momentem zatrzymania, ale za to stosowano wobec nich inne formy tortur.

Zasadniczym sposobem znęcania się było coś, co kiedyś w Polsce nazywano „kabaryną” lub „karcerem”. Jak jesteś więźniem politycznym, to dostajesz tę karę, czy zawiniłeś, czy nie. Co jakiś czas musisz odsiedzieć. Tam są zazwyczaj cele, w których nie dostaje się nic do przykrycia. Leży się na betonie lub kafelkowej podłodze. Zimą są otwarte okna i generalnie jest tam parę stopni

– opowiada Romaszewska.

Wysłuchaj całej rozmowy, w trakcie której dziennikarka odniosła się także do kwestii przyszłości telewizji Biełsat!

jbp/

Przeczytaj więcej

Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne