Sędzia Jakub Iwaniec to jeden z najbardziej ostrych krytyków rządów Adama Bodnara i Waldemara Żurka w ministerstwie sprawiedliwości i prokuraturze. Z kolei jego oponenci oskarżają go o udział w tzw. aferze hejterskiej, czyli wykorzystywania aparatu resortu sprawiedliwości do zbierania haków sędziów kojarzonych ze stowarzyszeniami Iustitia czy Themis. Niezależnie od tego, z której strony patrzy się na sędziego, nie sposób nie zgodzić się, że jest on osobą znajdującą się w centrum batalii o polski wymiar sprawiedliwości.
Dlatego też duże poruszenie wśród osób zainteresowanych tą tematyką wywołała niedzielna publikacja portalu Onet, który podał, że sędzia wjechał pijany w drzewo, a prokuratura prowadzi czynności w tej sprawie.
Potwierdzam, że doszło do zdarzenia związanego z kolizją samochodową. Osobą, którą prowadziła pojazd w stanie nietrzeźwości, był Jakub I. Kierowca został poddany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Uzyskano wynik pozytywny — 0,96 mg na litr alkoholu [około 1,8 promila – red.]. Pobrano od niego też krew do dalszych badań



