W październiku rusza system, w ramach którego klienci, którzy kupili napoje w plastikowych butelkach i puszkach, zapłacą kaucję w wysokości od 50 gr do 1 zł. Odzyskają ją dopiero, gdy oddadzą puste opakowania w punkcie lub automacie. W debacie publicznej pojawiły się głosy, że uczestnicy obrotu gospodarczego są niepoinformowani o szczegółach tego rozwiązania, a ono samo jest zbędne, bo wystarczający jest obecny system segregowania odpadów. Na antenie Radia Wnet stanowisko takie wyraził m.in. prezes Rady Przedsiębiorców Adam Abramowicz.
Z poglądem Adama Abramowicza nie zgadza się rzecznik prasowy Ministerstwa Klimatu i Środowiska Marek Pogorzelski. W rozmowie z Hanną Tracz w auducji „Cała naprzód” podnosi, że zasady systemu są znane od co najmniej dwóch lat, a obie ustawy z tego obszaru były bardzo wnikliwie konsultowane.
Wbrew temu, co mówili poprzedni goście audycji, gotowi są operatorzy systemu. W tym momencie jest ich pięciu. Przede wszystkim gotowa jest większość sklepów i przedsiębiorców, którzy będą w systemie brali udział. Jestem zaskoczony stanowiskiem części przedsiębiorców, domagających się odsunięcia wejścia w życie systemu, bo warto powiedzieć, że tysiące przedsiębiorców poniosło już nakłady zarówno finansowe, jak i pracy, by do wejścia w życie nowego rozwiązania się przygotować




