Zdaniem Tomasza Duklanowskiego wprowadzenie przez rząd kontroli na granicach było działaniem „przykrywkowym”.
Dalej dzieje się to samo, tylko troszeczkę zmieniły się metody. Przekazywania nie odbywają się na przejściach granicznych, bo tam cały czas są patrole Ruchu Obrony Granic. Podejrzewam, że dokonuje się to już na terenie Niemiec. Główny problem polega na tym, że Donald Tusk nie potrafi się sprzeciwić woli Niemców, nie potrafi powiedzieć „nie, my nie będziemy przyjmowali tych migrantów, bo wy nam ich przekazujecie niezgodnie z prawem”
– uważa rozmówca Łukasza Jankowskiego.





