Według rozmówcy Łukasza Jankowskiego marszałek Szymon Hołownia poczuł już na własnej skórze, co znaczy „wciśnięcie odpowiedniego guzika przez funkcjonariuszy telewizji publicznej, aby zniszczyć kogoś politycznie”. W debacie publicznej od kilkunastu dni trwa kampania nienawiści wobec Hołowni, po jego spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim.
Przekonała się o tym też minister Katarzyna Pełczyńska. Przypomina to trochę historię Zyty Gilowskiej, kiedy nie była już potrzebna i próbowano ją atakować za pośrednictwem syna
– mówi Pyza.




