Opisując historię badania zbrodni w Jedwabnem Wojciech Sumliński, powołując się na świadectwo archeolog Małgorzaty Grupy, która prowadziła badania, przypomina o znalezieniu łusek.
Co pokazują te łuski? Były to łuski, które wprowadzono do armii niemieckiej już po kampanii wrześniowej. Pokazują one, że ktoś do Żydów strzelał. Nie ma żadnego świadka, który by mówił, że Polacy mieli broń i do Żydów strzelali. I nagle są odkrywane łuski. To jest mocna przesłanka, że ktoś do Żydów strzelał. A broń mieli tylko Niemcy. Jan Gross wskazywał, że Niemców tam prawie w ogóle nie były, że to Polacy samorzutnie z nienawiści do swoich żydowskich sąsiadów ich mordowali
– opowiada Sumliński.





