Rozmówca Łukasza Jankowskiego zgadza się, że błędy w czasie wyborów zawsze się zdarzały.
To oczywiste, mówimy o ponad 30 tys. komisji. Za każdym razem Sąd Najwyższy odrzucał protesty pisząc zgodnie z prawdą, że nie miały one wpływu na ostateczny wynik. I to dotyczy też tych kilkunastu komisji, w których zapewne w większości przypadków dochodziło do pomyłki. Jeżeli gdzieś było to intencjonalne, to należy to wyjaśnić, ale przekładanie tych kilkunastu komisji na to, że wybory zostały w Polsce oszukane, przekręcone, to przekaz dla kretynów
– ocenia Łukasz Pawłowski.




