Lewica szła w tych wyborach z hasłem walki z fliperami, ale poniosła sromotną klęskę. Prezydentem Polski został najlepszy fliper na świecie. Karol Nawrocki zamienił bowiem kawalerkę na Pałac Prezydencki. Wielu komentatorów podkreśla, że moralne wzmożenie w tej sprawie ostatecznie pomogło kandydatowi obywatelsko-PiSowskiemu.
Polacy nie dali sobie wmówić, że człowiek, który nigdy nie miał nawet prokuratorskich zarzutów jest bandytą i że można nazwać złodziejstwem sytuację, w której kupujesz mieszkanie, a potem pozwalasz w nim mieszkać temu, od kogo je kupiłeś. Jednak wiele osób w to uwierzyło i wygrana Rafała Trzaskowskiego była bardzo blisko.
Niemieckie pouczenie
Największym zagrożeniem dla Polski nie była wygrana tego, czy innego kandydata, ale widmo podważenia wyborów.
Dobra wiadomość jest taka, że nikt ich nie kwestionuje. Chociaż poseł Roman Giertych przypomina w internetowym nagraniu, że wybory prezydenckie musi zatwierdzić sąd najwyższy, a zgodnie z prawem jest za to odpowiedzialna izba, której on nie uznaje. I ta skomplikowana sytuacja w sądownictwie pozostanie z nami zapewne jeszcze bardzo długo.
![W rządzie wrze, ale nie kipi [FELIETON]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2024%2F11%2FJarzecki-studio-2024.11.jpg&w=1920&q=75)



