Dziennikarz tłumaczy, że wbrew rosyjskiej propagandzie, uderzenie nie miało nic wspólnego z działaniem terrorystycznym.
Drony uderzyły w wojskowe obiekty na terenie wroga, z którym prowadzona jest wojna. Rosja nie uznaje, że to jest wojna, oficjalnie mówi, że prowadzona jest specjalna operacja wojskowa. Ich sprawa… My uderzyliśmy w bombowce, które akurat są narzędziem terroryzmu rosyjskiego, ponieważ zabijają cywilów. Za każdym atakiem zabijają dziesiątki osób
– mówi Antoniuk.




