We wtorek w Warszawie odbywa się szczyt Trójmorza, organizowany przez prezydenta Andrzeja Dudę. W wydarzeniu, poza przedstawicielami państw europejskich, bierze również udział amerykański sekretarz ds. energii Chris Wright.
Inicjatywa Trójmorza skupia 13 państw członkowskich Unii Europejskiej: Austrię, Bułgarię, Chorwację, Czechy, Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Rumunię, Słowację, Słowenię, Węgry oraz Grecję.
Niemieccy hamulcowi
O Trójmorzu Krzysztof Skowroński rozmawiał z byłym ambasadorem RP w Niemczego Andrzejem Przyłębskim.
To bardzo ciekawa inicjatywa, która rozwijała się różnie, czasem trochę rachitycznie, czasem trochę lepiej. Jej głównym osiągnięciem jest zmobilozowanie sił w pewnej linii geograficznej. Chodziło o to, by zrównoważyć oś Wschód-Zachód, która była ewidentna, o czym świadczył choćby system autostrad w Polsce. Polska, kraje bałtyckie miały współpracować przede wszystkim z Niemcami, a potem z Beneluxem i z Francją. Relacja Północ-Południe była zaniedbana, a tu jest duży potencjał




