W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński ostatnie wydarzenia w kampanii wyborczej ocenia jako przełom.
Chyba tylko w najgorszych snach Rafał Trzaskowski mógł to sobie wyobrażać. Potrójna klęska, najpierw walkower – na pierwszą debatę nie przyszedł. Potem drugą debatę, tę swoją własną, przegrał. Następnie widzieliśmy, że to miało też pewien efekt psychologiczny: wywołało to te jego dziwne występy na Dolnym Śląsku, to pokrzykiwanie
– stwierdza polityk.




