W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim Marcin Przydacz stwierdza, że elity europejskie próbują wykorzystać sytuację napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Europą, by promować coś, co Francuzi nazywali kiedyś „autonomią strategiczną”.
Niemcy mówią bardziej wprost, chcą po prostu ograniczenia obecności amerykańskiej na kontynencie i stworzenia jakichś alternatywnych struktur, w których to Niemcy czy Francuzi będą decydować o głównych sprawach
– mówi.




