Trwa procedowanie wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu byłemu ministrowi obrony narodowej Mariuszowi Błaszczakowi. Podlegli Adamowi Bodnarowi śledczy chcą zarzucić posłowi ujawnienie planów obrony kraju na wypadek rosyjskiej agresji. Zakładały one oddanie połowy terytorium Polski, do linii Wisły, w początkowej fazie konfliktu. W środę sejmowa komisja regulaminowa zarekomendowała uchylenie immunitetu.
Udtajnienie zgodne z ustawą
Sprawę w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim komentuje były wiceminister obrony narodowej i ambasador Polski przy NATO Tomasz Szatkowski.
Wicepremier Mariusz Błaszczak podjął decyzję rzeczywiście niestandardową. W zasadzie chyba nie było takiej sytuacji po 1989 roku, w której odtajniono by fragment planów operacyjnych. Ale po pierwsze z ustawy o ochronie informacji niejawnych wynika, że Błaszczak miał do tego prawo w sensie formalnym. Był gospodarzem tego dokumentu. Ustawa mówi, że wytwórca dokumentu albo jego przełożony ma prawo, by dokument odtajnić. W tym sensie wytwórcą dokumentu był szef Sztabu Generalnego, a jego przełożonym jest minister obrony narodowej




