Rozmówca Jaśminy Nowak wyraża obawę, że rząd Donalda Tuska nie zrobi niczego bez zgody z Berlina czy Brukseli.
Widzimy totalną inercję rządu w polityce międzynarodowej. Słyszałem od Amerykanów, że patrząc obiektywnie, Polska, która objęła prezydencję w UE w momencie zmiany administracji w USA, wygrała los na loterii. Bo może odegrać naprawdę gigantyczną rolę, rozumiejąc sposób myślenia Amerykanów. I ten los Tusk oddał do Berlina, do Paryża, do innych państw
– mówi polityk PiS.




