Liberalizm ekonomiczny głosił od zawsze, jeszcze od Smitha, że tak długo jak gospodarka będzie wolna, Będziemy mogli rozwijać kapitalizm, tak długo dobrobyt będzie rósł. Będą i bogaci, będą i biedni, ale ci biedni będą także się rozwijali. 2008 rok to był taki „sprawdzam”i pokazał, że nie udało się tego odbudować. Potem przesunęliśmy się bardziej w stronę liberalizmu społecznego. Społeczeństwo mówiło, musimy być bardziej sprawiedliwi, musimy bardziej troszczyć się o siebie nawzajem. Liberalizm społeczny, który w gospodarce kończył się de facto socjalizmem, o czymś jeszcze dalej idącym niż socjalizm
tak prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski wyjaśnia, jak doszło do wypaczeń w globalnej gospodarce, a zwłaszcza w systemie ekonomicznym Stanów Zjednoczonych; którego gruntowną reformę zapowiada prezydent Donald Trump.
Cła spowodują, że firmy będą inwestowały więcej w Stanach Zjednoczonych, a nie w Europie, w Chinach. I to jest bardzo ryzykowna gra, ale to jest co inny historyk, ekonomista Michael Pettis w takiej wspaniałeej książce napisał teraz ostatnio, to że dług jest też formą kolonizowania
Zupełnie nie widzimy i nie doceniamy znaczenia wielkiej reformy systemu zarządzania państwem przeprowadzanej w USA przez Trumpa




