W „Odysei Wyborczej” Łukasz Jankowski zauważa, że światowa polityka niezwykle przyspieszyła, co rodzi pytanie, czy polscy politycy są w stanie za tym trendem nadążyć.
W tym momencie widzimy dwa ośrodki władzy w Polsce. Inaczej przez Amerykanów jest traktowany pałac prezydencki, inaczej polski rząd. A w zasadzie, rząd w ogóle nie jest traktowany. Jest pomijany przede wszystkim w negocjacjach. I wydaje się, że z punktu widzenia strategicznego jest to dość logiczne, bo polski rząd nie ma strategii bezpieczeństwa, jak i cała formalna lewicowo-liberalna. Z ekipą rządzącą w zasadzie nie ma o czym gadać
– mówi Mariusz Staniszewski.




