W połowie 2019 r. portal Onet opublikował serię tekstów, w których oskarżył sędziów o stworzenie grupy, która miała prowadzić zorganizowany hejt innych sędziów, przede wszystkim ze stowarzyszenia Iustitia.
Żurek pod parasolem prokuratury
Jednym z odprysków tej sprawy było postępowanie karne dotyczące czynów prywatnoskargowych z art. 212 i 216 kodeksu karnego, w którym status osoby pokrzywdzonej miał sędzia Waldemar Żurek, były rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa, lider walki z „neosędziami”.
Art. 212 i 216 dotyczą zniesławienia i znieważenia. Wg Waldemara Żurka czynów tych na jego szkodę miał się dopuścić Jakub Iwaniec. Standardowo w tego rodzaju sprawach pokrzywdzeni kierują do sądu prywatne akty oskarżenia. Jednak w tym przypadku Prokuratura Rejonowa Kielce Wschód uznała, że zachodzą okoliczności, które uzasadniają włączenie się jej w ściganie sędziego Jakuba Iwańca. Decyzja ta budziła kontrowersje, bo sędzia Żurek jako zawodowy prawnik dysponował w pełni know-how, jak samemu dochodzić przed sądem swoich racji. Pomimo tego prokuratura skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o wyrażenie zgody na ściganie Jakuba Iwańca.



