W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak nie ma wątpliwości, że prezydent USA wie, że to Rosja napadła na Ukrainę. Na Donalda Trumpa spadła krytyka za to, że w swoich wypowiedziach nie nazywał Rosji agresorem. Pojawiły się też oskarżenia o kolejną Jałtę.
Myślę, że za dużo jest emocji, które nie służą niczemu dobremu. Trzeba patrzeć na sprawy realistycznie. Popatrzmy jaki jest potencjał Rosji, a jaki jest potencjał Ukrainy. Zobaczymy wtedy, że Ukraina ma kłopoty. Chociażby ludnościowy potencjał. Spójrzmy na to w ten sposób
– odnosi się do tej krytyki Mariusz Błaszczak.




