Prezydent Donald Trump mówił o swoim pomyśle na pokój w Strefie Gazy, polegający na przejęciu kontroli w tym rejonie przez USA.
W gruncie rzeczy Stany Zjednoczone widziałyby to jako transakcję nieruchomości, gdzie bylibyśmy inwestorem w tej części świata. Ale nie spieszymy się z niczym. Nie potrzebowalibyśmy tam nikogo, to byłoby nam zapewnione i dane przez Izrael. Oni będą tego pilnować
– stwierdził w trakcoe spotkania z japońskim premierem Shigeru Ishibą.




