Orzeczenie w procesie lustracyjnym Kazimierza Kujdy zapadło conajmniej 2,5 roku za późno
mówi mecenas Krzysztof Wąsowski, pełnomocnik jednego z bliskich współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, uznanego za „kłamcę lustracyjnego”. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” :
w aktach nie ma nic, co by potwierdzało, iż Kazimierz Kujda był TW SB
Ponadto, postawa sądu nie spełniała podstawowych kryteriów uczciwości procesowej: Trudno nie widzieć motywacji politycznych w postępowaniu sądu




