We wtorek w Warszawie będzie gościć szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Równocześnie rusza polskie prezydencja w Unii Europejskiej.
Były europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Saryusz-Wolski pytany, czego można się spodziewać po prezydencji odpowiada: „Spodziewam się dużego PR-u i mało treści”. Polityk zwraca uwagę, że Kancelaria Premiera opublikowała 7 priorytetów prezydencji Polski.
Są one pisane ręką dyletanta, albo krojone na miarę PR-u na potrzebu krajowej sceny politycznej. Po pierwsze – zdolność do obrony. Unia Europejska w sprawach zdolności do obrony ma mało do powiedzenia. Może tylko faworyzować czy sprzyjać budowie bazy przemysłowej. Ale cała reszta to kompetencja NATO




