Rumuński Sąd Konstytucyjny podjął decyzję o nieuznaniu I tury wyborów prezydenckich, które miały miejsce 24 listopada. Zwycięzcą tych wyborów był prawicowy kandydat Călin Georgescu.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego wskazuje, że nie potwierdziły się informacje rumuńskich służb specjalnych, które próbowały sugerować, że pieniądze wydane na kampanię Călina Georgescu miały pochodzenie zewnętrzne.
Firma, która to organizowała, czyli Kensington jest firmą rumuńską, działającą w Bukareszcie. Platforma FameUp też jest startupem założonym przez Rumunów, z biurem w jakiejś kawalerce w Nowym Jorku




