Marcin Romanowski ma status podejrzanego w śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości. Postępowanie to budzi kontrowersje, m.in z uwagi na nadużywanie przez prokuraturę środków zapobiegawczych. Również same zarzuty stawiane podejrzanym są przez wielu komentatorów oceniane jako kuriozalne, np. zarzut uczestnictwa z zorganizowanej grupie przestępczej.
Warszawski sąd nieprawomocnym postanowieniem wyraził zgodę na aresztowanie polityka. Ten udał sie na Węgry, gdzie uzyskał azyl polityczny.
W rozmowie z Jaśminą Nowak publicysta Łukasz Warzecha mówi, że obawy Marcina Romanowskiego co do rzetelności działania prokuratury sterowanej przez Adama Bodnara są zrozumiałe.




