Sąd wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie posła Marcina Romanowskiego. Nie uwzględnił jednak całego wniosku Prokuratury Krajowej, stwierdzając, że zgoda na uchylenie obu immunitetów (Sejmu RP i Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy) nie obejmowała nowego zarzutu przywłaszczenia środków, który prokuratura dosztukowała w międzyczasie.
W rozmowie z Jaśminą Nowak adwokat dr Michał Skwarzyński ocenia decyzję sądu jako błędną.
Sprawa posła Romanowskiego jest naprawdę skomplikowana, z uwagi na brak profesjonalizmu prokuratury. A to dlatego, że kwestia stosowania wobec posła tymczasowego aresztowania już raz była przedmiotem orzeczenia sądu. Mieliśmy sytuację, w której sąd nie wyraził zgody na aresztowanie, stwierdzając, że posła chroni immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy – kreśli tło sprawy adwokat.




