W tym tygodniu Amerykanie wybiorą 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Sondaże nie dają jasnej odpowiedzi, czy wygra Donald Trump, czy Kamala Harris. O wpływ wyborów w USA na politykę w Polsce Łukasz Jankowski pyta polityka Prawa i Sprawiedliwości Marcina Przydacza.
PiS stawia na jak najlepsze relacje polsko-amerykańskie, bez względu na to, kto będzie zasiadał w Białym Domu. Musimy utrzymywać te relacje w jak najlepszym stanie. My nie jesteśmy Donaldem Tuskiem czy Radosławem Sikorskim, którzy stawiają tylko na Kamalę Harris – mówi Marcin Przydacz.
Polityk podkreśla, że za rządów jego ugrupowania Polska miała bardzo dobre stosunki i z demokratami, i z republikanami:




