Zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości „szczyt UE był wielkim przedsięwzięciem PR-owskim”.
Mam przed sobą komunikat, który wczoraj po czterech godzinach negocjacji został przyjęty i którym się polski rząd chwali. Moje wrażenie jest takie, że pogadali sobie. Jest w tym komunikacie mowa o solidarności z Polską i zrozumieniu, jeśli chodzi o kwestie wschodniej granicy. Ale to tylko szereg ogólników. Tekst jest miły w lekturze, natomiast zero w nim konkretów – ocenia Jacek Saryusz-Wolski.
Polityk zwraca uwagę, że kraje nie osiągnęły porozumienia w sprawie tzw. powrotnych hubów, czyli ośrodków w krajach trzecich, w których mogliby być trzymani migranci.



