Donald Tusk w ramach swoich pomysłów na walkę z nielegalną migracją zapowiedział czasowe ograniczenia prawa do ubiegania się o azyl. Do koncepcji tej odniósł się podczas swojego orędzia w sejmie prezydent Andrzej Duda.
Cieszę się, że rząd premiera Donalda Tuska i jego obóz polityczny, obecnie sprawujący władzę w Polsce, nareszcie dołączył do obrońców granicy Rzeczypospolitej. Ale przecież kiedy głosowano tutaj w sejmie nad budową zapory na granicy, tylko posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego, spośród posłów opozycji ówczesnej, zagłosowali za jej budową. Wtedy większość ówczesnej opozycji, a dzisiaj rządzący, atakowali Straż Graniczną, wojsko, szydzili z obrońców polskich granic, wspierali celebrytów obrażających i poniżających funkcjonariuszy. Teraz nastąpiła zmiana o 180 stopni – ocenił prezydent.
Andrzej Duda zaznaczył, że przedstawiciele dzisiejszego rządu „nigdy za swoje skandaliczne słowa i działania nie przeprosili”.
Prezydent stwierdził, że ze zdziwieniem przyjął wypowiedź premiera w sprawie wycofania się z przyznawania azylu politycznego w Polsce.



