W historii było wiele kierunków politycznych, których nazwy wzięły się od nazwisk ich twórców. Frankizm, mccartyzm, zapateryzm, gaullizm. Można długo wyliczać. Adam Bodnar jako wirtuoz podejścia do prawa takiego, „jak on je rozumie” w pełni zasłużył sobie, by uczcić jego działalność słowem pochodzącym od jego nazwiska.
Mimo krótkiego rodowodu ma już bodnaryzm na swoim koncie pewne kamienie milowe. Należy do nich niewątpliwie siłowe przejęcia prokuratury, sporej części sądów w Polsce, czy zatrzymanie posła i próba osadzenia go w areszcie z pogwałceniem immunitetu.
Uwikłanie
Produktem ubocznym bodnaryzmu jest wikłanie się w coraz większą spiralę sprzeczności, niekiedy urągających już nawet nie wiedzy prawniczej, ale zwykłemu zdrowemu rozsądkowi. Z czymś takim mamy do czynienia właśnie w przypadku powołania zespołu śledczego ds. wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy.



