Marcin Romanowski: Absolutnie nie było złamania prawa w Funduszu Sprawiedliwości

Featured Video Play Icon

Marcin Romanowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski w Poranku Radia Wnet deklaruje, że w Funduszu Sprawiedliwości nie było działań niezgodnych z prawem. Taśmy Mraza ocenia jako „akcję polityczną”.

Pytany o autentyczność nagrań prezentowanych w ostatnich dniach przez media, Marcin Romanowski stwierdza, że „są to fragmenty, często wyrwane z kontekstu”.

Trudno mi potwierdzić, co jest prawdą, co manipulacją. To trzeba będzie wyjaśnić w odpowiednim postępowaniu – ocenia poseł Suwerennej Polski.

Prowokacja

Postawę swojego byłego podwładnego Tomasza Mraza ocenia skrajnie krytycznie.

Nie wiem, jakim socjopatą trzeba być, by budować relacje interpersonalne, a potem nagrywać inną osobę – mówi.

Wskazuje, że wyjaśnieniem może być tu trop korzyści dla nagrywającego. Całą operację Romanowski nazywa „prowokacją”. Tłumaczy, że dobrze to widać na przykładzie sprawy fundacji Profeto.

Chodziło tam o sytuację, w której główny wykonawca wprowadził w błąd. Jednak na koniec roku w rozliczeniach między fundacją a Funduszem Sprawiedliwości nie było żadnych nieprawidłowości – zapewnia polityk.

Marcin Romanowski stawia również pytanie o rolę w aferze adwokata i parlamentarzysty KO Romana Giertycha, a także biznesmana, którego nie wymienia z nazwiska.

Nie sądzę, by prokuratura przejęta nielegalnie przez Bodnara i Tuska chciała się tym zająć – ocenia.

Rozmowa z prokuratorem

Odnosząc się do wątku rozmowy z Prokuratorem Regionalnym w Warszawie Jakubem Romelczykiem, Marcin Romanowski mówi, że celem rozmowy było poinformowanie prokuratury, że ministerstwo dysponuje materiałami istotnymi dla sprawy, które toczyła się w związku z działaniem posła Witolda Zembaczyńskiego.

Podkreśla, że prawdziwa intencja rozmowy wybrzmiewa w słowach prokuratora, który wyraża obawę, że część warszawskich sędziów kieruje się nie literą prawa, a względami politycznymi.

Jeśli ktoś zna prokuratora Romelczyka, ten wie, że nie da się na niego wpłynąć – mówi Marcin Romanowski.

Widmo aresztu

Poseł przyznaje, że jest świadomy, iż przy tym składzie sejmu uchylenie jego immunitetu jest prawdopodobne. Podając przykłady przejęcia mediów publicznych czy prokuratury, ocenia, że Polska stała się państwem „bandyckim”.

Żyjąc w takim państwie, trzeba się liczyć ze wszystkim – podsumowuje Romanowski, pytany w kontekście możliwości jego tymczasowego aresztowania.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Komentarze