Wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie Radosław Lenarczyk to sędzia, który opierając się na upoważnieniu prezes tego sądu Joanny Przanowskiej-Tomaszek, zwołał 1 lipca kolegium sądu, które wyraziło negatywną opinię wobec zamiaru odwołania władz Sądu Okręgowego w Warszawie i kilku sądów rejonowych przez Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara.
Według Adama Bodnara kolegium odbyło się w sposób nielegalny, ponieważ władze warszawskiego sądu miały być zawieszone od 1 lipca. Sędziowie twierdzą jednak, że zgodnie z przepisami kodeksu pracy bieg zawieszenia, o którym dowiedzieli się 1 lipca dopiero w godzinach popołudniowych, już po przeprowadzeniu wielu czynności w sądzie, rozpoczynał się od 2 lipca.
Podrzucone pisma?
Jak dowiedziało się Radio Wnet, na biuro sędziego Radosława Lenarczyka trafiła korespondencja, której sposób dostarczenia może budzić wątpliwości. Dotarliśmy do pisma sędziego Lenarczyka do sędziego Włodarczyka w tej sprawie.





