Do tragedii miało dojść podczas ceremonii otwarcia w tej miejscowości biura Ludowych Sił Obronnych – ugrupowania walczącego przeciwko rządzącej Mjanmą juncie wojskowej. Jest to kolejna odsłona wojny domowej w tym kraju, która rozgorzała po zamachu stanu dokonanym przez wojsko birmańskie przeciwko rządowi Aung San Suu Kyi, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla, w lutym 2021 roku. Na czele państwa znalazł się były głównodowodzący armii birmańskiej, generał Min Aung Hliang.
W wyniku trwającego od dwóch lat konfliktu wewnętrznego, w Mjanmie zginęło ponad 30 000 osób. Głównym przeciwnikiem rządu w Naypyidaw są Ludowe Siły Obronne, stanowiące zbrojne ramię Rządu Jedności Narodowej na Uchodźstwie, utworzonego przez członków Narodowej Ligii na rzecz Demokracji, ugrupowania Aung San Suu Kyi. Działania wojenne koncentrują się w północno-zachodniej części kraju. W zwalczaniu rebelii junta polega na swoich siłach powietrznych, składających się z chińskich i rosyjskich maszyn.
Jak zauważają eksperci, konflikt w Mjanmie ma poważne reperkusje geopolityczne. Izolacja rządu Min Aunga Hlianga przez wspólnotę międzynarodową jest okazją dla Kremla, aby poszerzyć swoje wpływy w Azji Południowo-Wschodniej. W sierpniu 2022 roku do Naypyidaw przybył minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow. Miesiąc później doszło do spotkania między Władimirem Putinem a Min Aung Hliangiem w ramach corocznego forum ekonomicznego odbywającego się we Władywostoku.
Rosja wspiera militarnie rząd w Mjanmie, dostarczając między innymi samoloty SU-30, helikoptery oraz systemy obrony powietrznej.





