Prezes Federacji dla Rzeczypospolitej w „Poranku Wnet” skomentował czwartkową eksplozję w Przewodowie.
Jesteśmy państwem przyfrontowym – należy spodziewać się takich sytuacji. Rosjanie operują swoimi środkami bojowymi o dużym zasięgu – do pięciuset kilometrów – blisko naszej granicy i bardzo prawdopodobne jest, że znając precyzję rosyjską i mówiąc o precyzyjności broni rosyjskiej, że plus minus 10 kilometrów może stanowić, że rakiety eksplodują poza granicami, czyli u nas. Może tak być.
Rozmówca Magdaleny Uchaniuk tłumaczy, że Amerykanie wiedzą już, gdzie rakieta została wystrzelona, jednak nie podadzą szczegółowych informacji.




