Według wstępnych wyników, wybory w Izraelu z wynikiem około 62 procent wygrała prawicowa koalicja Binjamina Netanjahu. Sytuację komentuje gość „Kuriera w samo południe” Michał Wojnarowicz.
Jeszcze kilka partii walczy o przekroczenie progu wyborczego. Mam tu przede wszystkim na myśli lewicową partię Merec oraz arabską partię Balad. To nie są absolutnie sojusznicy partii Binjamina Netanjahu, niemniej jeśli te partie wejdą do Knesetu, to zmieni się całkowity rozkład innych mandatów i to może jakoś wpłynąć na ostateczny wynik.
Mimo wszystko, najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, że Netanjahu i jego blokowi uda się zbudować większość koalicyjną.



