Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Serhij Marczyk: Z historycznego punktu widzenia największym sojusznikiem Armenii jest Iran

Białoruski dokumentalista i reporter, który właśnie wrócił z Armenii, opowiada nam, jak wygląda sytuacja polityczno-społeczna o kolejnym starciu granicznym wywołanym przez Azerbejdżan.
Serhij Marczyk: Z historycznego punktu widzenia największym sojusznikiem Armenii jest Iran

W ostatnim czasie na granicy azersko-armeńskiej znowu padły strzały. Ormianie i Azerowie od 30 lat toczą konflikt z różnym natężeniem, a jego przyczyną są spory terytorialne. Granica obu państw nie jest w pełni uregulowana: Armenia wspiera zakulisowo władze nieuznawanej republiki Archachu (Górskiego Karabachu), który to obszar – zaludniony przez Ormian – został przyłączony do Azerbejdżańskiej SSR w czasach Lenina. Ponadto Armenia okupuje od lat 90. wieś Karki/Tigranaszen, która formalnie przynależy do Nachiczewanu (autonomiczna republika wchodząca w skład Azerbejdżanu).

W samym środku „kaukaskiego kotła” znalazł się Serhij Marczyk i w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk tłumaczy, jak wygląda sytuacja w Armenii:

Coraz więcej Ormian krytykuje politykę premiera Paszyniana. Uważają go za polityka nieskutecznego, który oddaje Azerom kolejne terytoria. Ormianie zawiedzeni są też postawą Rosji wobec tego konfliktu – coraz częściej słyszę od moich rozmówców, że zaufali Rosji i Rosja ich znowu zawiodła. Rośnie za to solidarność z Ukrainą, gdzie mieszka duża diaspora Ormian.

Serhij Marczyk wyjaśnia też, nad czym pracował ze swoją ekipą w obszarze Kaukazu:

Przez ostatnie trzy miesiące przejechaliśmy przez cały Kaukaz: Gruzję, Armenię i Azerbejdżan. Zbieraliśmy materiały do nowego dokumentu. Muszę przyznać, że jest duża różnica między tymi krajami, jeśli chodzi o wolność dziennikarza – np. w Azerbejdżanie cały czas policja nam zabraniała coś nagrywać.

Więcej szczegółów w audycji!

[ARP]

 

Posłuchaj:

Czytaj też:

https://wnet.fm/2022/05/28/serhij-marczyk-ukraincy-wierza-ze-zwyciestwo-jest-blisko-ale-sa-zmeczeni-miesiacami-wojny/

 

 

Przeczytaj więcej

W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla polityków? „Przyjeżdżali odtruć się po alkoholu”
W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla polityków? „Przyjeżdżali odtruć się po alkoholu”
Afera w Szpitalu Południowym uderzyła w KO. Sondażowe tąpnięcie
Afera w Szpitalu Południowym uderzyła w KO. Sondażowe tąpnięcie
Szwedzki mur poprawności pęka. Od skrajnej otwartości do systemowego donosu na migrantów
Szwedzki mur poprawności pęka. Od skrajnej otwartości do systemowego donosu na migrantów