Ryszard Czarnecki zgadza się z wiceprezesem Fakro, że Polska potrzebuje pieniędzy z KPO. Ocenia, że Komisja Europejska popełnia „świństwo”, że nie daje nam środków, które nam się należą. Przewiduje, że większość środków z Funduszu Odbudowy dotrze do Polski dopiero po wyborach, niezależnie od tego kto je wygra.
Europoseł zauważa, że premier Viktor Orbán nie rozbudzał oczekiwań Węgrów odnośnie środków z UE. Polski rząd stał się zakładnikiem własnej narracji.




