Na ogół układ ten wciąż będzie zapewniał nam
piękną pogodę. Tymczasem w Małopolsce, na południu Mazowsza, Ziemi
Łódzkiej i na Górnym Śląsku, po południu, rozwiną się deszczowo –
burzowe chmury, a z nich lokalnie popada dość intensywnie. Zagrzmi
głównie na południu Małopolski. Będzie nieco cieplej: od 23 stopni
Celsjusza na wschodzie Podlasia, 26 w centrum do 30 na krańcach
zachodnich. Ciśnienie atmosferyczne będzie spadać i w Warszawie
wczesnym popołudniem wyniesie 1010 hPa. Wschodni i północno –
wschodni wiatr na Pomorzu i Ziemi Lubuskiej będzie słaby i bardzo słaby,
a poza tym umiarkowany. Biomet w województwach zachodnich i w
Małopolsce zapowiada się niekorzystny – poza tym obojętny.
Natężenie pola elektrycznego w atmosferze średnio wynosi 130 woltów na
metr kwadratowy. Podczas burz wartość natężenia przejściowo wzrasta
nawet do 8000 V/m.
Warszawa
W stolicy przez większą część dnia powinno być bardzo pogodnie i bez
opadów – te niewykluczone są dopiero pod wieczór. Termometry wskażą
do 26 stopni Celsjusza. Powieje umiarkowanie z północnego – wschodu.
Biomet obojętny.



