Spośród gett utworzonych na ziemiach okupowanych przez Rzeszę Niemiecką to w Warszawie było największe. W szczytowym momencie stłoczono w nim ok. 450 tys. osób – prócz Żydów warszawskich, także przesiedlonych z innych miejscowości. Głód, choroby, zła sytuacja sanitarna i wyczerpująca praca niewolnicza zbierały śmiertelne żniwo.
Po napaści na Związek Sowiecki władze Rzeszy zdecydowały się na „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”, czyli wymordowanie wszystkich europejskich Żydów. W roku 1942 rozpoczęła się ich masowa eksterminacja przy użyciu metod przemysłowych. W Generalnym Gubernatorstwie – wykrojonym z części okupowanych ziem polskich – powstały obozy zagłady Bełżec, Sobibór i Treblinka. Ten ostatni stał się miejscem kaźni, m.in. tysięcy Żydów z getta warszawskiego.
Niemcy do końca trzymali w tajemnicy swoje zbrodnicze plany i zaprzeczali szerzącym się pogłoskom o akcji deportacyjnej. 22 lipca 1942 r. ogłosili jednak, że wszyscy warszawscy Żydzi – z wyjątkiem ściśle określonych grup – „będą przesiedleni na Wschód”. Pierwszy transport ruszył jeszcze tego samego dnia.
Abraham Lewin z konspiracyjnej grupy Oneg Szabat zanotował: „Wiadomość o mającym nastąpić wysiedleniu obiega miasto lotem błyskawicy. Żydowska część Warszawy nagle zamarła. Sklepy są zamknięte, Żydzi są zatroskani i śmiertelnie przerażeni. Z żydowskich ulic wieje strachem. Panuje niewysłowiony smutek”. Dwa dni później uzupełniał: „Wielka łapanka uliczna. Wloką starców, staruszki, chłopców i dziewczęta”.




