Cezary Kaźmierczak uważa, że wakacje kredytowe to zły pomysł, który przyczyni się do napędzenia inflacji. Uważa, że trzeba się zgodzić na kontrolowaną recesję, żeby ściągnąć pieniądze z rynku. Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców stwierdza, że politycy nie pamiętają już końca lat 80., kiedy rząd utracił kontrolę nad gospodarką.
Jeśli przekroczy się kilka czerwonych linii, to nikt sytuacji potem nie kontroluje, jak w „88.
Wyraża obawę, że władze będą kontynuować swoją politykę rozdawania pieniędzy.
Idzie największe przekleństwo demokracji, jakimi są wybory. Obawiam się, że żadnego ściągania pieniędzy z rynku nie będzie.




