Prof. Marek Sioma wskazuje, że areną zamachu majowego nie była wyłącznie Warszawa, gdzie toczyły się walki. Zauważa, że rozpoczęły się one na moście Kierbedzia. Na innym moście- Poniatowskiego, odbyła się wcześniej rozmowa między prezydentem Stanisławem Wojciechowskim a marszałkiem Józefem Piłsudskim. Ten ostatni chciał przekonać głowę państwa do odwołania rządu.
To się nie udało. Prezydent stanął na straży prawa, na straży konstytucji.
Historyk wyjaśnia, co kierowało organizatorem zamachu stanu.
Prof. Marek Sioma w #RadioWnet: Marszałek dążył do tzw. sanacji państwa. Uważał, że ustrój, który Polska przyjęła po 1918 r., który on nazywał sejmokracją, był mało efektywny, nie oddający władzy w jedne sprawne ręce





