Adam Borowski wspomina dzień wprowadzenia stanu wojennego. Stwierdza, że poprzedzające go dni były napięte. Z tego powodu
Ten 13 grudnia nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia.
Gdy usłyszał o wprowadzeniu stanu wojennego pojechał do siedziby Regionu Mazowsze Solidarności. Zaczęli wyrzucać nieprawomyślne książki.
Tylnym wyjściem ostatnie maszyny do pisania wynosiliśmy.




