Tomasz Grzywaczewski komentuje sytuację stowarzyszenia „Memoriał”, najstarszej organizacji zajmującej się badaniem represji reżimu komunistycznego i obroną praw człowieka w krajach dawnego Związku Sowieckiego. Wskazuje, że plany jego likwidacji świadczą o całkowitym „domknięciu” reżimu i końcu szans na demokratyzację Rosji. 25 listopada odbyła się pierwsza rozprawa przed Sądem Najwyższym. Prokuratura Generalna we wniosku o likwidację stwierdziła, że „Memoriał” narusza zapisy tzw. ustawy o zagranicznych agentach.
Zniszczenie „Memoriału” ma służyć walce z prawdą; zakłamywaniu tego, kto był katem, a kto ofiarą. Stowarzyszenie jest na celowniku reżimu już od lat. Pierwszy, odrzucony wniosek o likwidację miał miejsce w 2014.
Gość „Kuriera w samo południe” ubolewa nad tym, że ludzie walczący o demokrację w Rosji są pozostawieni przez Zachód sami sobie. Po stronie UE i USA brakuje woli politycznej do nałożenia nowych antykremlowskich sankcji.




