Jak mówi dr inż. Jerzy Majcher, to dobrze, że rząd przyjął strategię rozwoju polskiej energetyki do 2040 r. Obecnie trzeba wcielić ją w życie. Przyznaje, że niepokoją go ustalenia unijne ws. transformacji energetycznej.
Jestem zaniepokojony jako specjalista tym, co zostało zapisane.
Niezależny doradca ds. energetyki ocenia zapewnienia o dążeniu do jak najniższych cen energii jako pobożne życzenia. Wszędzie, gdzie wprowadzono „liberalne zasady funkcjonowania rynków energetycznych” można było zaobserwować wzrost cen. Czeka nasz inflacja i wzrost kosztów życia.
Jeżeli 50 proc emisji CO2 w Polsce jest po stronie ciepłownictwa i mówi się, że to będzie gospodarka wodorowa, to w żaden sposób rozsądny inżynier nie może powiedzieć, iż to dobra droga.




