Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Pitoń: Gdyby nie blokada służby zdrowia, możliwe, że nie zauważylibyśmy pandemii

Obawiam się, że restrykcje antyepidemiczne w obecnej formie będą obowiązywać do kwietnia - przestrzega architekt.
Pitoń: Gdyby nie blokada służby zdrowia, możliwe, że nie zauważylibyśmy pandemii

Protesters at Queen’s Parki on Saturday, April 25 demand an end to public health rules put in place to stop the spread of COVID-19.


Sebastian Pitoń mówi, że górale niezbyt dobrze sobie radzą w obliczu surowych obostrzeń epidemicznych. Jak ocenia:

Należy się liczyć z tym, że do kwietnia restrykcje pozostaną w zasadzie bez zmian.

W związku z tym, od 17 stycznia wskazane byłoby szerokie otworzenie działalności gospodarczej w górach, nawet z ominięciem obowiązujących przepisów. Taka koncepcja nosi miano „góralskiego weta” i cieszy się coraz większą popularnością.  W jej ramach przewidziana jest pomoc prawna dla osób prowadzących swoją działalność wbrew restrykcjom.W opinii gościa „Poranka WNET” rozmiary epidemii nie uzasadniają tak daleko idących obostrzeń:

Nadmiarowe zgony nie są związane z COVID-19, lecz z zamknięciem służby zdrowia. Odcięcie opieki medycznej zabiło kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Gdyby nie ta blokada, być może w ogóle nie zauważylibyśmy pandemii.

Jak dodaje rozmówca Magdaleny Uchaniuk, duża część z wprowadzanych przez rząd restrykcji jest niezgodna z konstytucją. Z kolei „kampania covidowa” władzy:

Oparta jest na społecznej inżynierii lęku.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Przeczytaj więcej

Rolnicy wychodzą na ulice. „Pracujemy poniżej kosztów i dłużej tak się nie da”
Rolnicy wychodzą na ulice. „Pracujemy poniżej kosztów i dłużej tak się nie da”
Wyścig z czasem w Niemczech. Czy Berlin zapełni magazyny gazu przed zimą?
Wyścig z czasem w Niemczech. Czy Berlin zapełni magazyny gazu przed zimą?
Orlen Synthos Green Energy (OSGE) pod lupą. Prof. Pieńkowski ostrzega: „Szanse, że będziemy okradzeni, są duże”
Orlen Synthos Green Energy (OSGE) pod lupą. Prof. Pieńkowski ostrzega: „Szanse, że będziemy okradzeni, są duże”