Mamy problem z ludźmi, którzy działali kiedyś w Obozie dla Puszczy.
Jan Mazur wskazuje, że na rzecz zaniechania prac w bieszczadzkich drzewostanach działa jako „Dzikie Karpaty”„te same 15 osób”, które wcześniej działały w Puszczy Białowieskiej. Nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany podkreśla, że
Ciągle działamy pod kątem tego, by zachować ciągłość lasu.





