Jakiś piasek wpadł w tryby tej dobrze naoliwionej machiny.
Dr Konrad Popławski mówi, że w Niemczech branża motoryzacyjna w ostatnich latach „trochę obrosła w tłuszczyk”, przez co nie uniknęła pewnych problemów. Wskazuje, że częściową winę za to ponosi „trochę zbyt spolegliwa” polityka niemieckiego rządu federalnego, gdzie kanclerz Angela Merkel była dostępna dla szefów koncernów samochodowych „niemal na telefon”. Dla dobra niemieckich samochodów:
Niemcy przymusiły Irlandię, by odłożyła regulacje klimatyczne.





