Niestety duża część firm uważa, że są to rozwiązania niewystarczające, przy czym co ciekawe im mniejsza firma, tym gorzej ona tę tarczę [antykryzysową] ocenia.
Jakub Bińkowski wyjaśnia przewagę tarczy finansowej nad antykryzysową. Wynika ona z mniejszej biurokracji koniecznej w przypadku tej pierwszej. Wskazuje na bariery wejścia związane z tą ostatnią. W przypadku tarczy finansowej „wiemy, jakie są warunki wstępne”, zwłaszcza jeśli „PFR będzie kontynuować politykę informacyjną”. Sądzi, że
[Tarcza finansowa] ma szansę stać się instrumentem powszechnie używanym.
Dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców podkreśla wagę zachowania płynności przez firmy, z których część, zwłaszcza usługi, musiała całkowicie zawiesić działalność. Wskazuje na proste kryteria, na jakich oparte jest dofinansowanie z tarczy finansowej. Odnośnie się do gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego na kredyty de minimis, stwierdza, że z rozwiązań z tych skorzystają głównie średni i więksi przedsiębiorcy. Ci mniejsi bowiem mogą mimo ich mieć problem z uzyskaniem kredytu:





