Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Jarosław Gowin podał się do dymisji, ale w koalicji pozostaje. Stan klęski żywiołowej oznaczałby odszkodowania

Lider Porozumienia zrezygnował ze stanowisk rządowych, zapewniając, że jego partia pozostaje częścią Zjednoczonej Prawicy. Tłumaczył, jak najlepiej przesunąć wybory.
Jarosław Gowin podał się do dymisji, ale w koalicji pozostaje. Stan klęski żywiołowej oznaczałby odszkodowania

Jarosław Gowin / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

 

Rząd mniejszościowy nie może się dłużej utrzymać. […] Zjednoczona Prawica będzie mogła liczyć na 18 posłów Porozumienia.

[related id=103647 side=right]Wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podał się do dymisji ze swoich rządowych funkcji. Wiąże się to ze sporem wokół przełożenia wyborów prezydenckich. Lider Porozumienia podkreślił, że jego wyjście z rządu nie oznacza rozpadu koalicji rządzącej. Gdyby ta ostatnia się rozpadła, oznaczałoby to konieczność skrócenia kadencji Sejmu, a więc kolejne wybory, w czasie, w którym należy ich unikać. Na swoje miejsce zarekomendował minister rozwoju Jadwigę Emilewicz. Na pytanie czemu nie wprowadzić stanu klęski żywiołowej, tak jak żąda tego opozycja, polityk odpowiedział, że oznaczałoby to ogromne odszkodowania dla przedsiębiorców, w tym dla wielkich zagranicznych koncernów:

Obecne pokolenie Polaków stałoby się bankrutami.

Podkreślił, że Polski nie stać na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej na dłużej niż dwa miesiące. Gdyby zaś wprowadzić go tylko na miesiąc, to wybory prezydenckie wypadłyby na jesieni. Wybory jesienne byłyby zaś, jak mówi, nieodpowiedzialne, ze względu na możliwość kolejnej fali epidemii w tym czasie.

A.P.

Przeczytaj więcej

Krzysztof Stanowski i Michał Sołowow w Kanale Zero? Wywiad się nie odbył, a zapowiedź zniknęła z sieci
Krzysztof Stanowski i Michał Sołowow w Kanale Zero? Wywiad się nie odbył, a zapowiedź zniknęła z sieci
Polskie pasieki pod presją. Pszczelarka: po otwarciu rynku na miód z Ukrainy zawodowi producenci znikają
Polskie pasieki pod presją. Pszczelarka: po otwarciu rynku na miód z Ukrainy zawodowi producenci znikają
Rolnicy wychodzą na ulice. „Pracujemy poniżej kosztów i dłużej tak się nie da”
Rolnicy wychodzą na ulice. „Pracujemy poniżej kosztów i dłużej tak się nie da”