Musimy uważać, żebyśmy przez tą pandemię nie zlikwidowali całego małego handlu.
Dr Jan Rakowski przybliża problemy, z jakimi muszą mierzyć się mali przedsiębiorcy. Przywołuje przykłady gmin, w których zamknięto bazary z powodu koronawirusa. Stwierdza, że zgodnie z zarządzeniami pozostają otwarte apteki i sklepy spożywcze w galeriach. W zamkniętej przestrzeni zaś, jak twierdzi, łatwiej się zarazić niż na wolnym powietrzu.
Klienci i kupcy podchodzą do tego z dużą rozwagą
Zauważa, iż kupujący i sprzedający zachowują zasady bezpieczeństwa. Handlarze sprzedają w rękawiczkach, które zmieniają. Dezynfekują też na bieżąco miejsca pracy przeznaczonymi do tego środkami.




