Gen. Mirosław Różański mówi, że zaczął popierać Szymona Hołownię, ponieważ jest to bezpartyjny kandydat na prezydenta:
Jest autentycznym kandydatem, bo jest kandydatem obywatelskim.
Podkreśla, że choć jest już w stanie spoczynku, to jako żołnierz uważa, że powinien być „apolityczny, czytaj apartyjny”. Przyznaje, że trudno dostać się do parlamentu nie startując z list żadnej partii, jednak specyfika wyborów prezydenckich jest inna. Kampanię prezydencką celebryty porównuje do starcia Dawida z Goliatem.
Ja się czuję propaństwowcem […] Mam wątpliwość, czy ta Dobra Zmiana jest dobrą zmianą.




