Próba otrucia Nawrockiego?
Wokół ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej wybucha potężny skandal. Wszystko za sprawą najnowszej książki będącej zapisem rozmów historyka prof. Andrzeja Nowaka z Karolem Nawrockim. Na jaw wychodzą dramatyczne, dotąd skrywane fakty, które rzucają cień na metody walki politycznej w Polsce.
Do niebezpiecznego zdarzenia miało dojść w pociągu relacji Ząbkowice–Dzierżoniów. To tam kandydat, który wyjątkowo zrezygnował z podróży swoim kampanijnym autobusem, nagle bardzo poważnie zachorował. Dzisiaj sprawą zajmuje się już prokuratura, która wszczęła oficjalne śledztwo.
Kulisy brutalnej prowokacji
Prof. Andrzej Nowak w rozmowie z Radiem Wnet przyznaje, że w trakcie nagrywania wywiadów wyczuł u swojego rozmówcy ogromne, osobiste emocje. Kandydat potrzebował zrzucić z siebie ciężar tamtych chwil.
– Widać było w momencie, kiedy jakby przypomniał o tym prezydent, pewnego rodzaju taką złość jego osobistą, że posunięto się aż do tego – opisywał prof. Andrzej Nowak. – Postanowił wspomnieć o tym, choć się zawahał, czy warto o tym mówić, ale odczułem wtedy w jego głosie taką chęć wyrzucenia tego z siebie, tego dramatycznego momentu – podkreślił naukowiec.





